Sfinx



AKTUALNOŚCI Z CODZIENNOŚCI - 25 wrzesień 2008
 
No i już po lecie... Przed nami, mam nadzieję, piękna złota jesień :) Okres letni był dla nas bardzo pracowity, co pewnie niektórzy z Was mieli okazję zauważyć śledząc aktualizacje na naszej stronie, a mówiąc precyzyjnie - chroniczny ich brak :) Ilosć interwencji przekroczyła w tym roku nasze dotychczasowe standardy i niestety wszelkie kwestie niezwiązane bezpośrednio z opieką nad zwierzakami zostały odsunięte na plan dalszy. Postaramy się sukcesywnie nadrabiać zaległości, a uwierzcie, jest o czym pisać. Było smutno, kiedy odchodziły na drugą stronę tęczowego mostu niektóre nasze maleństwa zabierane z piwnic, zbyt chore i wycieńczone, żeby wygrać walkę o życie... Były zarwane noce, kiedy trzeba było czuwać przy porzuconych kociętach, zbyt małych, aby mogły samodzielnie egzystować, wymagających karmienia butelką, dogrzewania i masowania brzuszków. Było intensywnie, kiedy biegaliśmy od lecznicy do lecznicy aby znaleźć jak najlepszą pomoc dla naszych podopiecznych i często miejsce w zatłoczonych w okresie letnim szpitalikach... I całe szczęście było również radośnie, kiedy kilka kocich serduszek znalazło te ludzkie, które zaprosiły je do siebie już na zawsze :)

Jak jest dziś? W domach tymczasowych mamy ponad 70 kotów, na wolności jest ich już 300 (aktualizacje ze zdjęciami i szczegółami postaramy się nanosić sukcesywnie, w miarę możliwości czasowych). Z tygodnia na tydzień zgłasza się do nas coraz więcej osób starszych, które są zupełnie same z opieką nad bezdomnymi kotami, a nasze zasoby finansowe właściwie nie istnieją... Czeka nas okres zimowy, dotacje oraz środki z 1% podatku zasilą nasze konto dopiero wczesną wiosną. Bez wsparcia darczyńców będzie nam bardzo ciężko przetrwać. Pilnie potrzebna jest karma dla zwierzaków oraz środki na spłatę długów w lecznicach weterynaryjnych i hurtowniach zoologicznych, ale również domy dla kociaków. Nasze główne lokum pęka już w szwach, a trudno zmarzniętemu i głodnemu malcowi powiedzieć NIE i zostawić na pewną śmierć... Marzymy o możliwości wybudowania przytuliska z prawdziwego zdarzenia, zaopatrzonego w wybieg dla kotów, ale to przy naszych możliwościach finansowych jest w chwili obecnej niewykonalne... 

Zaglądajcie do zakładek na naszej stronie - to dzięki Waszym dobrym sercom mogą się spełnić małe i wielkie kocie i ludzkie marzenia, często bardzo bardzo przyziemne...
 
Lola 2008-08-19_4401.JPGLola już po zabiegu operacyjnym...
  
8 września przeszłam bardzo poważny zabieg, jakiemu zostałam poddana w jednej z warszawskich lecznic. Miałam usunięte kilka guzów z brzuszka, które na szczęście okazały się jedynie brodawczakami i wg opinii lekarzy nie stanowią zagrożenia dla mojego zdrowia. Niestety nieco gorzej ma się sytuacja z guzkami, które  miałam w uchu. Diagnoza - "wysokozróżnicowany rak gruczołowy z masywnym naciekiem granulocytarnym w podścielisku. Zmiana rozlegle dochodzi do marginesów chirurgicznych". Brzmi groźnie i taka właśnie jest... Niestety guzki w uchu mogą ponownie się pojawić. Póki co dzielnie zniosłam kołnierz, w którym musiałam chodzić kilka tygodni, przytyłam pięknie o 1,5 kg, porosłam sierścią (dość nieregularnie, ale i tak się cieszę, bo taki kot bez sierści jest jakby nie do końca kompletny), nadal biorę sporo różnych lekarstw i bardzo postaram się nie dać chorobie. Trzymajcie za mnie kciuki :)

Copyright © 2007 by Sfinx
Produced by 2pixel
Fundacja na rzecz obrony praw zwierząt SFINX, tel. 0-602-794-614, NIP 525-235-84-07, Regon 140398161
Sąd Rejonowy dla m.st. Warszawy, XIII Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego, KRS 0000247535